fbpx

Joanna Steinke-Kalembka

– psycholog, trenerka umiejętności psychospołecznych, absolwentka licznych szkoleń dokształcających z zakresu psychoterapii. Prowadzi własny gabinet psychologiczny. Pracuje z dziećmi, nastolatkami oraz ich rodzicami, pomagając im przezwyciężać problemy i budować lepsze relacje. Założycielka i redaktorka bloga psychologicznego Edukowisko.pl oraz ekspertka z zakresu psychologii. Współpracuje m.in. z magazynem „Dziecko”. Prywatnie mama dwóch wspaniałych córek.

Wyjaśnienia eksperta.

„Tęsknota jest potrzebna, aby uświadomić nam, że ktoś lub coś jest dla nas bardzo ważne. To uczucie może zawierać w sobie wiele różnych emocji: smutek, złość czy lęk. Każdy człowiek jest inny i u każdego tęsknota może przejawiać się inaczej. Są dzieci, które w takiej sytuacji będą się bardziej smucić, niektóre będą się złościć, a jeszcze inne bać; czasem będą czuć wszystkie te emocje naraz. To dlatego, że nie ma jednego właściwego sposobu na przeżywanie tego uczucia. Nawet małe dzieci doświadczają w swoim życiu tęsknoty. Najmłodsi tęsknią głównie za domem i najbliższymi. Zdarzają się rozłąki krótsze, jak te spowodowane pójściem do przedszkola, jak i dłuższe, wynikające na przykład z wyjazdu rodzica. W takich momentach dorośli często chcą sprawić, aby dziecko nie odczuwało przykrych emocji. Na siłę pocieszamy lub bagatelizujemy sprawę („Przecież nie ma co płakać z takiego błahego powodu!”). Zamiast tego lepiej odzwierciedlić to, co czuje maluch („Widzę, że jesteś smutny, że taty teraz z nami nie ma”) i pozwolić na przeżycie swoich emocji. Dopiero kiedy dziecko poczuje się zrozumiane w tym, co przeżywa, możemy wspólnie zastanowić się, jak poradzić sobie z rozłąką”. – Joanna Steinke-Kalembka