Halo! Halo! To znowu ja – witaj!

Muszę przyznać, że Fenia tak ogólnie to jako młodsza siostra zachowuje się w miarę poprawnie i nawet bywa przydatna. Ale ostatnio prawie wyszedłem z siebie, gdy nie wiadomo kiedy, nie wiadomo dokąd i nie wiadomo po co zabrała moją ładowarkę do telefonu! Przecież jeszcze nie ma własnego telefonu, więc po co jest była moja ładowarka?! Znasz to uczucie, kiedy ładowarka jest Ci koniecznie potrzebna, a ona – jak kamień w wodę – przepadła? No właśnie to był taki moment! Bo wybieraliśmy się do Gniezna, gdzie mieliśmy gonić króliki! Tak, tak, króliki! I do tego najlepiej mieć telefon właśnie! Ale….. może po kolei.

https://youtu.be/RZFkIEhfGvo?t=174

Jak wiesz już z naszej drugiej części „Kamperem przez Polskę” zwiedziliśmy Gniezno – stolicę pierwszych polskich królów. Było fantastycznie. Jest jednak jeszcze nietypowy sposób zwiedzania Gniezna, goniąc króliki właśnie! Hihi! Trzeba ściągnąć na telefon taką specjalną darmową aplikację „Królika Goń” i ruszasz w gonitwę! To znaczy idziesz Traktem Królewskim i spotykasz króliki, króle, makiety i rzeźby przedstawiające piastowskie legendy. Odwiedzając te miejsca z aplikacją odpowiadasz na pytania i zgarniasz punkty na odznaki. Można mieć np. odznakę księcia, albo nawet króla! A same króliki są symbolami  ważnych wydarzeń , które miały miejsce w Gnieźnie i o nich przeczytasz w aplikacji. Dowiesz się np. dlaczego jeden królik jest wojem piastowskim, a inny hokeistą.

No cóż, ale tym razem musiała mi wystarczyć papierowa forma przewodnika, zamiast aplikacji, gdyż ładowarka w porę się nie znalazła! Na drugi dzień okazało się, że pełni ona funkcję pastucha elektrycznego w zagrodzie kucyków Feni. Ehh… te siostry…

Zapraszam Cię do przeczytania kolejnej części bloga – tym razem o zamku Książ.

Jedna odpowiedź

Możliwość komentowania została wyłączona.