Cześć, to wspaniale, że znów do mnie zaglądasz! Bo chciałbym Ci opowiedzieć , gdzie byliśmy niedawno.

Uwielbiam ciekawe historie. Jedną z nich poznasz z naszej podróży do Zamku Książ – największego zamku na Dolnym Śląsku. Jest wielgachny, ma ponad 400 pomieszczeń! Ciekawe czy w środku montowano kiedyś tabliczki ze strzałkami, aby łatwiej było trafić np. do takiej kuchni czy sali balowej? A może malowano na ścianach kolorowe oznaczenia jak na szlakach górskich? Hehe, a może każdy miał swoją mapę? O GPSie to raczej jeszcze wtedy nie słyszeli. Ciekawe to wszystko. Chciałem Ci jednak powiedzieć teraz o czym innym.

Zamek Książ znajduje się w Wałbrzychu, ale to nie jedyna jego atrakcja. Są tu też pałace i muzea. Jednak mi najbardziej spodobał się rynek wałbrzyski. A to ze względu na jego kamienice, a tak dokładnie to ich nazwy.  No bo możesz tu zobaczyć np. kamienicę „Pod Czterema Atlantami” – ma ona numer 9 i dzisiaj znajduje się w niej biblioteka i Centrum Informacji Turystycznej. A postaci czterech atlantów można zobaczyć  na budynku. Jest też kamienica „Z Trzema Różami” z numerem 22, ale mi najbardziej podobała się ta z numerem 23: Kamienica „Pod Kotwicą”. Na szczycie budynku znajduje się właśnie kotwica, od której kamienica wzięła nazwę – mówię Ci, robi niesamowite wrażenie! Dawno temu mieszkał tu kupiec płótna, a podobno  kotwica świadczyła o tym, że handlował z daaaaalekimi zamorskimi krajami.

Biblioteka w Kamienicy Pod czterema Atlantami

Teraz patrzę na swój dom w Słonecznej Krainie i zastanawiam się, czy mógłby mieć swoją nazwę, tak jak wałbrzyskie kamienice. Bo przecież taka „Rezydencja Fenków pod Kotwicą” z prawdziwą kotwicą na dachu to było by naprawdę coś! Maks z pozostałymi padliby z wrażenia! Po dłuższym zastanowieniu dochodzę jednak do wniosku, że z kotwicą to chyba jednak nie przejdzie. .. Potem się okazało, że miałem rację – Mama zgodziła się co najwyżej na „Puchatą Chmurkę”.

Rezydencja Fenków Pod Kotwicą 😉

Nie przegap naszej przygody w zamku Książ, no bo nie uwierzysz, co zmalowała Fenia podczas jego zwiedzania, a tatę z mieczem w ręku na pewno zapamiętają zwiedzający! Do zobaczenia! Pa!

Jak już przeczytasz rozdział w książce to zapraszam Cię do Płocka.